piosenka na weekend

Kamil Bednarek
„Chodź ucieknijmy”

 

 

Pozdrowienia i uściski!

Ania

Posted in Nastroje | Leave a comment

zniszcz ten dziennik (2)

Coraz bardziej wciąga mnie niszczenie dziennika. To już się stało niemal codzienną rutyną. Każdego dnia co najmniej jedną stronę. Zdarza mi się wracać do już zrobionych kartek i coś tam modyfikować. Może nie wychodzi mi ósmy cud świata, z kreatywnością też czasami średnio, ale najważniejsze, że zabawa jest przy tym wyśmienita.
Lubię patrzeć jak dziennik się zmienia. Przytył. Nabrał kolorów. Tu i ówdzie coś tam mu wystaje. Całość robi naprawdę fajne wrażenie.

1

2

3

4

5

7

6

8

9

10

11

12

13

 

Jest taki mój. Niepowtarzalny. Lubię go. I już!
A Ty masz już swój dzienniczek?

Pozdrowienia i buziaki!

Ania

Posted in Kreatywność, Książki | 1 Comment

uporządkowałam szafę

Czytam namiętnie oraz równie namiętnie oglądam blogi i filmy na Youtube dotyczące minimalizmu. Obsesyjnie niemal pragnę go wprowadzić w swoje życie, przynajmniej w niektóre jego dziedziny. Marzy mi się stworzenie własnej Capsule Wordrobe. Jeszcze mi do tego daleko, jeszcze nie dojrzałam tak do końca do tematu i trochę się boję, ale idę już w dobrym kierunku. Opróżniłam nieco swoją szafę.

To nie jest tak, że chomikuję od lat i niczego nie wyrzucam. Regularnie robię przegląd ubrań i pozbywam się rzeczy nienoszonych. Za każdym razem jednak mam do wyrzucenia/sprzedania/oddania nowy spory stosik. Za każdym razem dziwię się co niektóre ciuchy jeszcze tutaj robią… za bardzo sentymentalna jestem…
Dziś uzbierało się ich również całkiem sporo. Niestety znów czuję, że nie byłam zbytnio obiektywna i stosy powinny być jednak trochę większe. Nic to. Wkrótce zrobię porządki jeszcze raz!

 

porzadkipn1

 

Odłożyłam właściwie bez żalu. No może dwóch własnoręcznie wydzierganych golfów trochę szkoda, nie nadawały  się już jednak do noszenia – za dużo i zbyt często je w swoim czasie użytkowałam, są naprawdę zniszczone. To były moje chyba najbardziej udane udziergi….

 

porzadkipn2 

 

Wraz z wyrzucaniem tworzę nowy własny styl. Zmienił mi się gust, zmienił sposób ubierania. Dokupuję oszczędnie i w sposób bardzo przemyślany brakujące rzeczy. Może niepotrzebnie się obawiam i stworzenie Capsule Wordrobe wcale nie jest takie trudne? Jedno wiem, bliżej mi do tego niż dalej. Życie z niewielką ilością sensownie dobranych sztuk odzieży jest prostsze niż z wypchaną po brzegi szafą, z której nie ma co na siebie włożyć… Jestem na dobrej drodze.
Też pozbądź się niepotrzebnego.

Pozdrowienia i uściski!

Ania

Posted in Mieszkanie, Samodoskonalenie | Leave a comment

ciasteczka owsiane z marchewką

Niedziela to dobry dzień, aby zjeść coś słodkiego. Słodkiego i zdrowego jednocześnie. Zapomniałam dodać, że również smacznego ;)
Dziś przepis z gatunku “zobaczyłam i natychmiast muszę wypróbować”. Ciasteczka owsiane z marchewką. Podkradłam z bloga Dietetyczne fanaberie. Ociupinkę zmodyfikowałam. Efekt bardzo mnie zadowolił.

 

ciachazplatkowpn2

 

Ciasteczka owsiane z marchewką.
(ok 20 sztuk)

15 dag płatków owsianych
5 dag otrębów owsianych
130 mi wrzątku
1 marchewka
ok 10 dag bakalii
(rodzynek, pestek dyni, posiekanych suszonych moreli itp.)
5 dag posiekanej gorzkiej czekolady
1 jajko
4 dag miodu

5 dag gorzkiej czekolady do polania ciastek

 

ciachazplatkowpn1

 

  1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 185 stopni C. Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia.
  2. Płatki owsiane zalej wrzątkiem, wymieszaj.
  3. Marchewkę utrzyj na drobne wiórki. Razem z bakaliami, czekoladą i otrębami dodaj do płatków, wymieszaj.
  4. Jajko rozmieszaj z miodem, wlej do pozostałych składników. Porządnie wymieszaj. 
  5. Rękami formuj ciasteczka, układaj na blaszce. Wstaw je do pieca na ok 25 minut.
  6. Pozostałą czekoladę rozpuść, polej nią ciastka.

 

ciachazplatkowpn3

 

Poczęstuj się póki jeszcze są (zostały trzy sztuki :P ).

Pozdrowienia!

Ania

Posted in Kuchnia | Leave a comment

piosenka na weekend

Leonard Cohen
„Did I Ever Love You?”

 

Did I ever love you?
Did I ever need you?
Did I ever fight you?
Did I ever want to?

Did I ever leave you? 
Was I ever able?
Are we still leaning
Across the old table?

Did I ever love you…

Was it ever settled?
Was it ever over? 
And is it still raining 
Back in November?

The lemon trees blossom
The almond trees whither
Was I ever someone
Who could love you forever?

Was it ever settled?
Was it ever over?
And is it still raining
Back in November?

The lemon trees blossom
The almond trees whither
It’s Spring and it’s Summer
And it’s Winter forever

Did I ever love you?
Does it really matter? 
Did I ever fight you?
You don’t need to answer…

Did I ever leave you? 
Was I ever able? 
Are we still leaning
Across the old table?

Did I ever love you…


 

Weekendowe pozdrowienia!

Ania

Posted in Nastroje | Leave a comment

obiektywnie

Piątkowa żółta karteczka od Beaty Pawlikowskiej.
W tym tygodniu postanowiłam obiektywnie spojrzeć na życie ;)
Oh yes!

 

obiektywnie

 

Pozdrowienia i uściski!

Ania

Posted in Samodoskonalenie | 1 Comment

nadal ćwiczę!

17 miesięcy ćwiczeń z E. Chodakowską za mną. Dziś mija dokładnie tyle od dnia, gdy po raz pierwszy nieudolnie wykonałam początkowy trening z książki “ Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską”. Faktycznie moje życie od tamtej chwili zmieniło się przeogromnie. Czy było warto? Co za głupie pytanie!!!! No pewnie, że TAK!
Od Nowego Roku ćwiczę z jeszcze większą zawziętością, z nowymi siłami, nowymi postanowieniami i planami. Ta przygoda będzie trwała. Długo. Za dobrze mi w niej, abym miała rezygnować. Zbyt miłe są efekty, nie zmarnuję ich na pewno. Cel mam jasny – jeszcze bardziej schudnąć tam, gdzie trzeba, całość ukształtować. Im bliżej celu, tym trudniej. Wiem od dłuższego już czasu. Te końcowe centymetry są wyjątkowo oporne. Nie poddam się! Pokażę, kto tu rządzi!
W tym miesiącu ćwiczę “Secret” na przemian z “Turbo Wyzwaniem”. Jednego dnia to, następnego to. Obydwa programy uwielbiam. I co prawda pierwszego stycznia zapomniałam się zmierzyć w strategicznych częściach ciała, ale i bez metra już po dwóch tygodniach czuję, że spodnie w udach są luźniejsze. O to właśnie mi chodziło!!!!!! Właśnie o to! Moja taktyka działa. Te programy treningowe też. ;) Będę kontynuować. Na pewno do końca miesiąca wg przyjętego planu. Potem zobaczę, może ułożę nowy świetny plan, może pozostanę przy tym, jeszcze nie wiem. Wiem jednak, że obydwa treningi są warte polecenia. POLECAM gorąco! Nic się samo nie wydarzy! Ćwicz!!!!!
Zapisuj co ćwiczysz, zapisuj efekty. Ja wypełniam kolejny dziennik fitness. To naprawdę ma sens i motywuje. Do roboty! Ja zabieram się za “Secret”…

 

dziennikipn

 

 

Czy już pisałam, że kocham ćwiczyć?
Milion razy, prawda? :)

Buziaki!

Ania

Posted in Aktywność fizyczna, Uroda, Zdrowie | 1 Comment