piosenka na weekend

Bruce Springsteen – Secret Garden

 

 

She’ll let you in her house
If you come knockin’ late at night
She’ll let you in her mouth
If the words you say are right
If you pay the price
She’ll let you deep inside
But there’s a secret garden she hides

She’ll let you in her car
To go drivin’ round
She’ll let you into the parts of herself
That’ll bring you down
She’ll let you in her heart
If you got a hammer and a vise
But into her secret garden, don’t think twice

You’ve gone a million miles
How far’d you get
To that place where you can’t remember
And you can’t forget

She’ll lead you down a path
There’ll be tenderness in the air
She’ll let you come just far enough
So you know she’s really there
She’ll look at you and smile
And her eyes will say
She’s got a secret garden
Where everything you want
Where everything you need
Will always stay
A million miles away

Pozdrowienia!

Ania

Posted in Nastroje | Leave a comment

piątkowa inspiracja

Jak co piątek, dziś zamieszczam coś ze strony Beaty Pawlikowskiej. W tym tygodniu najbardziej podoba mi się tekst:

 

czy_mam

 

To o mnie. Robię to, co chcę zrobić. I już. Bo najważniejsze być w zgodzie z samym sobą.

Buziaki!

Ania

Posted in Samodoskonalenie | Leave a comment

lektura na długi weekend

D. Koontza czyta się z zainteresowaniem i przede wszystkim szybko. Zdecydowanie wolę jego starsze pozycje, ale jak już coś wezmę w ręce, to trudno się odkleić dopóki nie dotrę do końca. Pokazywane tydzień temu książki oddałam dziś do biblioteki. Były ciekawe, choć na pewno nie nazwę ich najlepszymi. Wiem już co z dorobku tego autora wypożyczę następnym razem i powinno spodobać mi się bardziej.

Dziś przytachałam do domu Sapkowskiego. Miła niespodzianka, że ktoś oddał to, co miałam zamówione i nie muszę czekać w nieskończoność. Podejrzewam, że nie wkradnie się w moje serce tak, jak Wiedźmin, ale chętnie trylogię husycką przeczytam. Ot taka lekturka na długi weekend.

 

sapkowskipn

 

To będą bardzo dobre dni!

Miłego weekendowego wypoczynku!

Ania

Posted in Książki | Leave a comment

(nie bardzo) słodki podwieczorek

Żeby schudnąć trzeba jeść – pamiętamy podstawową zasadę, prawda? Jeść oczywiście wartościowe posiłki. Staram się, by u mnie każdego dnia było ich pięć. I żeby mi naprawdę smakowały. Dzisiejszy podwieczorek smakował mi niesamowicie :)

 

crpn1

 

Crumble z jabłkami.
(3 porcje)

2 duże jabłka (wybieram kwaśne)
3 łyżeczki płynnego miodu
cynamon
pestki dyni
rodzynki

ok 1/5 kostki masła
ok 8 łyżek płatków owsianych

jogurt naturalny
łyżeczka miodu

 

 

crpn3

 

  1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 180 stopni C (termoobieg).
  2. Trzy miseczki do zapiekania wysmaruj masłem.
  3. Obierz i pokrój w kostkę jabłka, nałóż do miseczek.
  4. Do każdej miseczki daj po łyżeczce miodu, wymieszaj z jabłkami.
  5. Posyp rodzynkami, pestkami dyni i cynamonem.
  6. Z płatków owsianych i masła zrób kruszonkę. Jeżeli bardzo chcesz, możesz dodać cukru, ale dla mnie jest on zbyteczny…
  7. Posyp kruszonkę po wierzchu.
  8. Zapiekaj ok 20 minut.
  9. Podawaj z jogurtem wymieszanym z miodem.

 

crpn2

 

Palce lizać!

Buziaki!

Ania

Posted in Kuchnia | Leave a comment

O’Captain my Captain

Są odejścia, z którymi trudno się pogodzić.
Robin Williams.
Tak mi dzisiaj smutno.

O’Captain my Captain!!!!!

Dlaczego nikt Cię nie zatrzymał :(

 

 

Ania

Posted in Nastroje | Leave a comment

zakupy kosmetyczne

Kupiłam kilka kosmetyków. Niektóre znane i sprawdzone, inne na tyle mnie zaciekawiły, że postanowiłam wypróbować. Co do nowości – zapowiadają się optymistycznie.

 

 

kpn1

 

 

Maska do włosów Biovax z olejami.

Miałam saszetkę, spodobała mi się, myślę, że się nie rozczaruję pełnowymiarowym opakowaniem. Zamierzam stosować raz w tygodniu, żeby nie obciążyć włosów.

Puder sypki Kobo proffesional, transparentny.

Nie mam pojęcia, które to już opakowanie u mnie. Odkąd go odkryłam – nie kupuję nic innego tego typu. Jak dla mnie jest idealny. Daje ładne wykończenie, matuje, utrwala, po prostu świetny.

Lakier Rimmel Salon Pro, kolor 247 ISN’T SHE PRECIOUS?

Mam dwa inne lakiery z tej serii i jestem nimi zachwycona na maxa – uwielbiam za wszystko. Ten mnie lekko zawiódł. Kolor, trwałość – ok, czas schnięcia taki sam, jak i u pozostałych, czyli doskonały, natomiast krycie do kitu. Musiałam nałożyć trzy warstwy (co już u mnie lakier skreśla – nie chce mi się tyle bawić z malowaniem, dwie warstwy mają wystarczyć i koniec!), a i tak są prześwity. Nie lubię takich numerów.

 

 

 

kpn2

 

 

Ekspresowa odżywka do włosów Mrs. Potter’s.

Potrzebowałam czegoś bez spłukiwania, co ułatwi mi rozczesywanie włosów i nie natłuści ich, ani nie obciąży. Użyłam tego dopiero raz, ale jest nadzieja na udaną współpracę :)

 

 

kpn3

 

 

Błyszczyk z Biedronki, kolor 01 ;)

Chłodzący i w ładnym kolorze, a więcej nic nie mogę o nim powiedzieć, bo choć miałam dwa razy na ustach, jakoś umknęło mi badanie trwałości itp. :)

 

 

kpn4

 


Maski na twarz Bielenda.

Użyłam jednej z nich. W pierwszej chwili mnie poddenerwowała, bo miałam wrażenie oblepienia twarzy, czego nie znoszę, ale potem wybaczyłam masce wszystko. Efektem byłam mega mega zachwycona. Jeszcze nigdy żadna maska nie sprawiła, że zmarszczki zniknęły, a ta tego cudu dokonała. Na cały dzień :)  Collagen i perły na pewno jeszcze nie raz kupię – w tym momencie to moja najulubieńsza maseczka (choć to właściwie zabieg wypełniający – opakowanie zawiera serum i maseczkę). Co do pozostałych – oczekiwania mam teraz ogromne :)

 

 

kpn5

 

 

Żel do mycia twarzy REFRESH z Kolastyny oraz woda brzozowa Gloria nie wymagają chyba opisu, bo już tyle razy o nich wspominałam, że każdy wie co myślę. Już samo to, że kupuję na okrągło mówi samo za siebie :)

 

Więcej zakupów kosmetycznych w najbliższym czasie nie przewiduję. Chyba, że się od tych masek Bielendy uzależnię ;)

Pozdrawiam serdecznie!

Ania

Posted in Uroda | Leave a comment

lalalalalalalala… :)

Niedzielę co prawda zrobiłam sobie dniem regeneracji – wolnym od treningu i z maleńkim przyzwoleniem na niewielkie niezdrowe “conieco”, ale… nie ustaję w boju o sensowny wygląd. Od trzech tygodni daję sobie taki wycisk, jak chyba nigdy wcześniej (ciekawe kiedy nogi i tyłek się zbuntują przeciwko takiemu intensywnemu traktowaniu). I widzę tego efekty! Jestem mega zadowolona! Aktywność fizyczna – lekiem na całe zło :)

Kochamćwiczyćkochamćwiczyćkochamćwiczyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kocham ćwiczyć! Ta radość i energia, którą daje mi porządny trening, to pozytywne myślenie i czysty umysł, szczęście po prostu! A efekty tylko odczucia pomnażają.

Kocham ćwiczyć! Już więcej głupio nie przestanę!

 

wsukiencepn1

wsukiencepn2

wsukiencepn3

wsukiencepn4

 

lalalalalalalala…….
Ty też ćwicz, to się zawsze opłaca!

Buziaki!

Ania

Posted in Aktywność fizyczna, Uroda, Zdrowie | 1 Comment